SPRAWY DAMSKO-MESKIE : 5 rad jak zniechęcić do siebie faceta

Udostępnij ten post






Ten wpis będzie bardziej skierowany do kobiet.


Większość z nas na pewno znajduję się w związku, lub w nim było,a jeśli nie , to i tak warto ze mną pozostać.
Faceci, ciężka z nich konstrukcja. Niby są tacy silni i męscy, ale są też typy łatwo obrażające i tacy których bardzo łatwo zranić.
 Nie chcę żeby ten post był jakimś typowym poradnikiem, ale chcę pokazać jak kilka błędów , które my kobiety popełniamy i faceci przez to uciekają od nas tam gdzie pieprz rośnie.
Jak tego uniknąć ?
Czytajcie dalej ;) 








5 PODSTAWOWYCH BŁĘDÓW
 POPEŁNIANYCH PRZEZ KOBIETY : 





 NR. 1 " Marian , a ty mnie jeszcze kochasz czy ty mnie nie kochasz " ?



Typowe pytanie, często zadawane przez nas kobiety, a facetów wkurza strasznie. 
Oni nie lubią gdy chcemy być zapewniane o stałości ich uczuć.
 Owszem raz na bardzo odległy czas, gdy coś naprawdę nas trapi możemy zapytać, ale zadawanie tego 
samego pytania średnio 5 razy na dzień, doprowadzi waszego Misiaka do szału. ;)




NR.2 "Kochanie czy ja jestem gruba ? "



Kolejne pytanie, jedno z wielu  ale jakbym miała wymieniać wszystkie to czytalibyście to 3 dni. Czysty standard.
 Kobiety moje kochane, musimy zrozumieć w końcu ,że jeśli nie pokażemy facetowi mankamentów naszego wyglądu to on tego nie zauważy. 
On nie widzi tego, czy dziś mamy ładnie uczesane włosy czy nie, czy odstaje nam milimetrowa faudka na brzuchu, tego też nie. 
Oni naprawdę akceptują nas takimi jakie jesteśmy. 
Wiem , że najprawdopodobniej bierzę sie to z tego, że chcemy być w centrum jego uwagi i na pytanie czy jesteśmy grube od razu usłyszeć setki komplementów.


 I tutaj apel to facetów, jeśli mnie czytają. 
Powiedzcie swojej wybrance raz na jakiś czas coś miłego, co wiem że myślicie ale nie powiecie na głos i uwierzcie mi, pytania znikną ;)









NR.3  "Kto to jest " ? " A kto tam do ciebie piszę " ?






Dajmy naszemu Tż (towarzysz życia ) odrobinę prywatności. Nie mam na myśli tego, żeby leciał wolny i beztroski i pisał do wszystkich kobiet. 
Ale nie musimy znać każdego szczegółu wiadomości która przyszła od jego kolegi, bo po 1 czasem nawet jej nie zrozumiemy, a po drugie po co nam to wiedzieć . ZAUFANIE. To według mnie najważniejsza cecha udanego związku.
Bez niej , choćbyśmy nie wiem ile czasu spędzali razem , wydawałoby się nam że jest idealnie, jeśli nie darzymy zaufaniem drugiej osoby, nic z tego nie wyjdzie.


NR. 4 " O patrz, jaki ładny pierścionek , wejdziemy przymierzyć " ?





I to gwóźdź do trumny, a raczej do związku. Czytałam ostatnio artykuł , gdzie kobieta tak naciskała na swojego faceta , żeby się jej oświadczył, zostawiając mu otwarte karty w przeglądarce do sklepów jubilerskich, sukien ślubnych i innych pierdół. A zaraz powiem wam jak się to skończyło.
Para pojechała, na wakacje, facet zaprosił ją do restauracji na kolacje..
 I się zaczęło , owa w gorącej wodzie kąpana Pani, obdzwoniła cała rodzinę przyjaciółki, że to będzie dziś, to będzie ten dzień.. I się rozczarowała...
 Potem po kolacji, z tego co dobrze pamiętam poszli do klubu, i zaczęła się awantura bo kobitka się rozczarowała, były szlochy i lamenty, bo ona by chciała pierścionek z brylantem , a on na tej kolacji to nic nie zrobił. 
Wtedy chłopak się wkurzył , wyciągnął pierścionek i zapytał z nerwami : a taki może być ? 
I widzicie, zero atmosfery, wszystko się popsuło.


Więc rada ode mnie, nie poganiajcie ... Jeśli coś ma być to na pewno się stanie, a jeśli nie to trudno..
Nic na to nie poradzicie i na siłę związanego w sznury do ołtarza go nie zaciągniecie. ;)





NR. 5 " A co by było gdyby "i " Nie, bo nie "




W ostatnim punkcie chciałam umieścić dwa podstawowe, błędy które usłyszałam , że wkurzają płeć przeciwną. Czyli koloryzowanie, i dopowiadanie scenariusza do rzeczy które się nie wydarzyły, ale według nas i naszego jak zawsze barwnego czarnego scenariusza na pewno się wydarzą. 
Tak samo jest z naszym gdybaniem, i wiecznym wręcz przesadnym zastanawianiem się nad różnymi rzeczami.


Typu " A co byś zrobił GDYBY" .. Tak więc moje miłe panie, jeśli chcemy żeby facet został, kasujemy z naszego słownika powyższe stwierdzenia i pytania.
Odnosząc się do naszego ulubionego argumentu którego używamy odpowiadając na pytania naszych mężczyzn jakim jest " Nie, a dlaczego , no bo nie ".
Niby proste i nawet nie zdawałam sobie sprawy jak często nadużywam danego słowa i jak ono denerwuje płeć przeciwną. 
Nie oznacza to , jednak że mamy przestać być asertywne. Używajmy słowa nie, ale popartego odpowiednimi argumentami i przede wszystkim takich by nasze misie to zrozumiały .







A teraz , dziewczyny przyznajcie się w komentarzach jakie są najczęste popełniane przez was błędy których nie lubią wasi wybrankowie , a faceci ,którzy może czytają mojego bloga, napiszcie jakie jeszcze sytuacje was denerwują.  Czekam na wasze komentarze ;)
Buziaki, Paulina ♥

46 komentarzy :

  1. wszystko już z tych rzeczy przerobiłam na swój sposób z osobistym mężem, więc wiem o czym mowa ;)
    na zaręczyny absolutnie nie naciskałam, ale pierścionek wybrałam ;) przynajmniej mam co lubię, a nie jakąś błyszczącą 'kapustę' na palcu. Facet ma dobry gust, ale wpadki zdarzają się najlepszym ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super dobrane rady, które pomogą wielu dziewczynom utrzymać ich facetów przy sobie. Przyjemniej teraz wiedzą już, czego nie robić ;) Myślę że przesadna zazdrość też jest do kitu. Robienie awantury za zwykłe błahostki, typu "Przeszła obok ciebie, a ty na nią spojrzałeś" albo "Spytała cię o godzinę a ty jej odpowiedziałeś" są żałosne i na pewno spowodują, że nasz wybranek będzie nieźle wkurzony. Sama widziałam to w związku moich znajomych.
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na mojego bloga, dopiero zaczynam i chciałabym poznać opinię innych blogerek :)

    www.faiithfully.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wpis :)
    Myślę, że każda z nas popełniła choć jeden błąd z tych, o których tu była mowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na jakiś czas mam serdecznie dosyć facetów, chyba po przejściach z nr 5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś tak jak ja bawiła się we wróżkę i nadużywała słów gdyby ? ;) Skąd ja to znam. Wszystkie powyższe punkty są brane z autopsji ;)

      Usuń
  5. Ja zadaję mężu te wszysztkie pytanie, on się śmieje i całuje mnie :)

    Brzydki Ptak Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zazdroszczę Ci tego męża. Większość facetów na wszystkie te punkty reaguje "białą gorączką " ;)

      Usuń
  6. haha kurcze, chyba ostatnio przesadzam z tym podpunktem 1. :D ale to tak na żarty:p

    OdpowiedzUsuń
  7. HIHI świetne !! Dobry temat :D oczywiście wszystko znam, również z autopsji, czego to po drodze nie robiłam hahha na szczęście nauczka wyciagnięta ..mam nadzieję :)))

    Miłego weekendu kochana !!
    Buziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie sytuacje mojego męża nie wkurzają, to chyba wyjątek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jeśli chodzi o nr 4 to fkatycznie , warto trochę poczekać a nie wszystko na siłę
    nr 5 chyba za często nadużywam :P
    slodkieslodkieczary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Super piszesz !
    http://rubik514.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. zdecydowaie to potrafi wkurzać facetów:d ja już z tym "czy jestem gruba" dawno skończyłam - na szczęście:D ale znam koleżankę, która tak zawsze mówi do chlopaka:p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  12. pkt 1 <3 uwielbiam!

    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahaha, fajnie napisany tekst! :) Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Super przydatny post!
    Zapraszam do siebie, będzie mi miło za obserwacj:)

    http://broooklyyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. haha , jeśli chodzi o "nie, bo nie" to standard :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że mój facet to wszystko obraca w żart i do białej gorączki mu daleko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha dobre :D kiedy będę chciała się pozbyć jakiegoś typka na pewno je zastosuje :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz co.. Wiele rzeczy po prostu nie da się uniknąć ;/.
    marysia-k

    OdpowiedzUsuń
  19. dodalabym jeszcze pare punktow od siebie, ale w pelni sie z nimi zgadzam ;) swietny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może napiszesz co wkurza ciebie w facetach, bo planuje zrobić druga część :)

      Usuń
  20. na szczęście mój ukochany jest cierpliwy i na wszystko odpowiada spokojnie, bez awantur i niepotrzebnych krzyków! :)
    pozdrawiam, Monia

    OdpowiedzUsuń
  21. e tam, jak to wszystko jest półżartem to chłop przeżyje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę przypomina mi to film "How to lose a guy in 10 days" polecam :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    www.tinyteaspoon.com

    OdpowiedzUsuń
  23. ten post jest po prostu cudowny haha :D wszystko prawda :D
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Super post ;)
    wspólna obserwacja?
    fashion-lovely-look.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. cudowny wpis!!! o tak
    Pozdrawiam serdecznie:*


    Ola
    FASHIONDOLL.PL

    OdpowiedzUsuń
  26. Sama prawda, bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak przy okazji sobie uświadomiłam, że już niedługo z mężem obchodzimy 4 rocznicę ślubu :) Całe szczęście przez ostatnie 10 lat dobrze się poznaliśmy, więc wiemy nawzajem kto co lubi, a czego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ach Ci mężczyźni. Właśnie minęła nam 5.rocznica ślubu,a 12 bycia razem. To wszystko prawda. Ale niektóre z tych rzeczy to już dla przekory się robi.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawy wpis, oj zdecydowanie się zgadzam z tym co napisałaś :D Pozdrawiam i zapraszam do siebie, buziaki! ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. No dobra, tyle tylko, że ten pierścionek naprawdę był ładny :P
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  31. "Nie, bo nie" - tego mój facet nie znosi najbardziej;p

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja popełniam wszystkie błędy :D no cóż, biedny mój mąż

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkie punkty bardzo trafne, ale pomyśl tylko, ile w tym uroku - mimo wszystko! :) Gdybyśmy tylko zaprzestały mówienia takich rzeczy to cząstka kobiety by z nas uleciała :P

    Pozdrawiam,
    Zapraszam na www.funkmylifeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. wydaje mi sie, ze 1 jest najbardziej irytujące :P


    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Hahah świetny post - bardzo prawdziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę, że wszystko co napisałaś jest prawdą. Nie dziwię się facetom, że po jakimś czasie mają po prostu dość. Ileż można? Na ich szczęście nie wszystkie kobiety takie są ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. u mnie wszystko n a odwrót - z pierścionkiem narzeczony mnie zaskoczył oświadczając się, a teraz ciągle papla o wymarzonym ślubie w górach :D kilkanaście razy dziennie mówi, że mnie kocha, jest zazdrosny (ale to zdrowa zazdrość, nie sprawdza moich wiadomości), marudzi że mu się przytylo... :P ale bardzo go kocham i nie wiem, czy jest coś, co mnie w nim wkurza ;)
    najważniejsze jest to co napisałaś - ZAUFANIE. Bez tego żaden związek nie przetrwa. Zaufanie i szczera rozmowa, bo trzeba też rozmawiać o swoich uczuciach (to wcale nie jest niemęskie!) nikt przeciez nie czyta w myślach! ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw coś po sobie. Będę wdzięczna za każdą opinię i komentarz. ;)