Blogerka to obciach.

Udostępnij ten post


Blogujesz? Piszesz? A może wstawiasz zdjęcia w stylizacjach? O czyli kolejna szafiarka z ciebie.. jakie to smutne. Często widzicie taką opinię na różnych portalach społecznościowych ? Bycie "blogerką" to nie prestiż.. to czysty obciach. A dlaczego? Czytajcie dalej. 


Nie no, żeby nie było, że coś mam to blogerek, bo zaraz zaleje mnie fala hejtu. Chciałam dzisiaj po prostu odnieść się do szerzącej się nie przychylnej opini, nas jako osób zamieszczających treści w Internecie. 

Ja sama zakładając bloga, miałam wiele obaw. A co powiedzą znajomi? Pewnie uznają mnie za dziwaka, i zaczną się wyśmiewać . Bo co, ja blogerka , ja pożal się Boże szafiarka? Przecież to obciach w ogóle pokazać się ze mną na mieście. I wiecie co, nadal mam takie obawy, i czasami żałuję że udostępniłam link do bloga na moim prywatnym koncie, serio.  Chociaż, żeby tak wam nie smęcić, powiem Wam, że dostałam już kilka pochwał na żywo, że robię dobrą robotę, a to mega mobilizuję. Jednak opinia w interencie na temat blogerek, nie zachwyca i nie popędza do działania. Wszędzie roi się od zakładanych wątków na forach internetowych, gdzie wyzywa się osoby blogujące od chorych psychicznie lasek i to jest straszne. 




Najbardziej po dupie, obrywa się tak zwanym blogom modowym. Tam fala hejtu sięga zenit. Od zarzucania ludziom retuszu na każdym ze zdjęć, do wyzywania ich przez to, że mają styl taki jaki mają. A już najbardziej ludzi boli to jak ktoś na blogu potrafi się wzbogacić. Zazdrość wychodzi z takiej istotki i już zaczyna się wylewanie jadu, i wyzywiska od najgorszych. Bo ona ma a ja nie..

A wracając do tego tytułowego obciachu . To wydaje mi się, że wcale tego nie wyolbrzymiłam. Odkąd założyłam bloga, często dostaje w wiadomościach prywatnych docinki, że o kolejna pusta blogereczka. Tylko, dlaczego ludzie tak myślą , skąd to się bierzę? Z zazdrości... Bo nam coś się udało. Kolejny świetny tekst wyszedł spod naszych palców, kolejne nawiązanie współpracy, kolejny sukces. A nic tak nie wkurza innych ludzi jak to, że komuś się powodzi i ma w życiu lepiej. Tylko każdy kij ma dwa końce, ludzie którzy obrobią nam tyłek, za chwilę przylecą do nas, i będą tak mili, tak się będą starać... Widać to przeważnie u ludzi którzy w blogosferze istnieją trochę dłużej. Komentowanie nigdy nie było i nie jest anonimowe, i pisząc jacy to my nie jesteśmy super, piękni i w ogóle to jak ja was nie kocham, a parę chwil poźniej zobaczymy komentarz od tego samego delikwenta, że chyba trzeba poszerzyć drzwi, bo tak grubej dupy jeszcze nie widzieli. Słabe,prawda? 

A wy jakie macie zdanie na temat blogerek, blogowania? A do blogerów inne pytanie. Czy spotkaliście się z negatywną opinią na wasz temat kiedy zaczeliście prowadzić bloga? Piszcie, śmiało w komentarzach ;)

I nie zapomnijcie by odwiedzić moj fanpage. Każdy wasz ruch w postaci komentarza , polubienia jest dla mnie bardzo cenny ;)





23 komentarze :

  1. Zgadzam się, zakładając bloga mega się bałam...do tej pory też się boję że będą mnie wyzywać i w ogóle.. Ja udostępniam linki na prywatnym tam gdzie nie mam znajomego ;)
    stylzyciaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przyznam szczerze, że o moim blogowaniu wie tylko rodzina, a wśród znajomych nie chwalę się tym faktem. Czy się wstydzę? Nie, ale nie odczuwam takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nie spotkałam nigdy z negatywną opinii na temat mojego bloga, zresztą nikt kogo znam prywatnie o nim nie wie, jedynie mój chłopak wie, że mam bloga, ale nie wie za bardzo jakiego.

    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ - NOWY POST! (klik)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostalam wiele uwag, ze prowadze bloga JEDYNIE dla wspolprac...
    Rowniez wstydze sie nieco udostepniac swojego bloga.

    http://lakierowerewolucje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. gdy zalozylam mojego pierwszego bloga nie mialam zycia wchodzilam do klasy a na tablicy byl napisany moj nick i do tego wyzwiska "modelka sie znalazla" "trzeba miec figure" "ale ma zabawe" tam ten blog juz nie istnieje ale zalozylam drugi i zaczynam dzialac pokaze im na co mnie stac i bede miec tą figure niech im kopary opadna !
    licze na pomoc z waszej strony trzymajcie za mnie kciuki a ja bede za was <3 ! http://cmillee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. same swego czasu całe technikum jakoś kryłam fakt że prowadzę bloga, teraz gdy jest on dosyć znany już nie da się tego ukryć :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  7. również uważam, że ta nienawiść bierze się z zazdrości. Mi jezeli nie podoba sie kogoś styl lub mi sie nie podoba jakiś blog nie obserwuje go, ale nie hejtuje tych osób i doceniam starania tych osób to co robią, bo wiem że muszą poświęcić duzo swojego czasu. Sądzę, że to osoby co hejtują nie maja pojecia co to jest prowadzić bloga czy nawet zmotowanie porządnego filmiku na youtube. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważny temat poruszasz - prawda, sporo jest tych niepochlebnych wątków na forach. Jednak nie ma co się przejmować i trzeba dalej robić swoje, w końcu to jakiś rodzaj hobby i sposobu na własny rozwój :) Im bardziej znana blogerka, tym chyba więcej hejterów jej się trafi - taki to raczej przejaw zazdrości, bo jednak Ci hejterzy wchodzą na jej bloga i śledzą każdy krok, więc jakby nie było, wspomagają to co ona robi ;) Masz sporo fanów na blogu i drugie tyle na IG, więc to co robisz i piszesz inspiruje dużo ludzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mało moich znajomych wie o blogu. Nie mam potrzeby chwalić się wszystkim. Stąd taki mały ruch u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nigdy sie nie spotkalam z takim okresleniem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety taka jest rzeczywistość...
    Zakładając bloga miałam podobne obawy i nadal je mam...
    Blog jest dla mnie odskocznią , czymś co sprawia mi przyjemność , poznaniem fajnych ludzi i nie wyobrażam sobie teraz z niego zrezygnować na rzecz ludzi , którzy mają z tym problem.
    Hejterzy są i będą , niestety konstruktywna krytyka nie leży w ich zasięgu , ale zgniecenie z błotem i obsmarowanie...to potrafią! cóż , róbmy sobie i bądźmy ponad to !
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości !

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo prawdziwy post. Ja zaczęła swoją przygodę bardzo niedawno, bo zaledwie 1, mies. temu. Do tej pory nie spotkałam się z żadną negatywną opinią... ale wszystko przede mną ;D
    Jeśli chodzi o moje zdanie na ten temat, to uważam, że to nie obciach, wręcz przeciwnie, jeśli ktoś robi to co kocha, znajduje na to czas i chęci to jest to godne pozazdroszczenia. :)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Przez 6 lat blogowałam na innym blogu i miałam świadomość, że link rozszedł się z szybkością światła. Czy byłam w gimnazjum, czy w jednym liceum czy potem w drugim wszyscy doskonale kojarzyli mnie z bloga :D Nigdy nie chciałam robić z siebie szafiarki, pisałam o różnych rzeczach i podchodziłam do bloga jak do zabawy, odskoczni, może dlatego nikt nigdy nie śmiał się ze mnie wprost. Na pewno ludzie między sobą coś obgadywali, komentowali. Jak to ludzie, bo w sumie kto nigdy o kimś nie plotkował?Ale nigdy nie miałam sytuacji, żeby ktoś wprost mnie wysmiewał. Myślę, że nie ma co się przejmować, ludzie zawsze coś gadają i co z tego. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie spotkałam się bezpośrednio z negatywną opinią na temat blogowania, ale widziałam lekko pogardliwe spojrzenie niektórych znajomych i teksty typu "chce Ci się? masz na to czas?". Średnio motywujące ;) Ale najczęściej to najmilsze słowa i całkiem bezinteresowne spotykają mnie od ludzi, których nie znam. I to jest bardzo miłe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja chyba jestem jakiś inny, bo dotychczas nie spotkałem się jeszcze z jakimiś bardzo negatywnymi opiniami o blogowaniu. Oczywiście słyszałem, że blogerów jest wielu, że trzeba być dobrym itp, ale nic poza tym. Blogerki modowe krytykuje się często dlatego, że nastoletnie gimnazjalistki widzą w tym jakiś lans, czy łatwy zarobek i pojawia ich się coraz więcej niestety.

    OdpowiedzUsuń
  16. Prowadzę bloga ponad 4 lata, jednak mój blog jest o mojej pasji jaką jest scrapbooking. Pokazuję tam moje prace, bo tak poza tym miejscem, Facebookiem czy Insta nikt tego na żywo nie widzi. Często słyszę, przy dwójce dzieci czy masz na to czas.. albo czy ty zawsze musisz pisać posta jak gdzies mamy jechać.. Uwielbiam swój blog.. on mnie motywuje do nowych wyzwań, by się ciągle rozwijać. A o blogu mało komu mówię. A jak już ktoś ze znajomych wejdzie to zazwyczaj jest w szoku i podziwia.

    www.werciakol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie to prowadzenie bloga (w dodatku z powodzeniem) powinno być powodem do dumy, bo jednak jeśli ktoś chce czytać to co piszesz, chociaż jedna osoba to znaczy to, że jest to wartościowe. Ja sama kiedyś próbowałam, ale brakowało mi regularności. Może kiedyś do tego wrócę.
    A tak poza tym to mam pytanie, nie chciałabyś może przetestować kosmetyków Oriflame? Mogłabym podrzucić katalog albo jakbyś przejrzała ten internetowy i wpadło by Ci coś w oko to możesz pisać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fanapage polajkowany wiem jakie to ważne na początku :) Co do posta. Fala hejtu całkiem dziwna moim zdaniem bo blogowanie jest ważne, możemy pomagać, szerzyć wiedzę na pewne tematy. Co fakt blogów modowych nie lubię a raczej nie przepadam bo jest ich po prostu za dużo i wolę te ni niszowe, których jest mniej to nie wiem dlaczego hejtować wgl kogokolwiek. Każdy powinien zająć się sobą a jeśli zazdroszczą to niech wezmą się za siebie i też coś zrobią.

    http://okiemlesbijki.blogspot.com/2016/02/mam-prawo-byc-kobieta.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie bierze się to z zazdrości. To, że dziewczyna bloguje o modzie nie oznacza,że jest pusta w ogóle skąd się wziął ten stereotyp?! Nienawidzę oceniania ludzi jak się ich nie zna, krew normalnie mnie zalewa! W blogwaniu, tak jak i w każdej innej dziedzinie, są osoby, które robią coś z serca i z sensem, a są osoby, które nie wiadomo po co robia, ale nie można wszystkich wrzucać do jednego wora.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiesz.. zgadzam się z Tobą. Niektórzy traktują to po prostu przymróżeniem oka. Chociaż może czasami doszukujemy się na siłę jakiegoś sarkazmu? Tak czy owak róbmy swoje ; ) Bo to co nam sprawia radość jest na wagę złota! ; )

    OdpowiedzUsuń
  21. trzeba robić dalej swoje i nie przejmować się tym co inni piszą, wygadują tylko zdobywać dalsze sukcesy ;) twój blog jest świetny ;) pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  22. moim zdaniem znajomych, którzy wyśmiewają się z pasji, lepiej jak najszybciej się pozbyć. nikomu tacy znajomi nie są potrzebni. ludzie powinni nas inspirować, wspierać, zachęcać do pięcia się w górę, a nie hamować i ciągnąć w dół. jak zaczynałam prowadzić bloga mój chłopak trochę się śmiał. w sumie nie takie trochę. przetoczył się ze śmiechu przez cały pokój. dwa razy. a później zaczęłam zarabiać na blogu i już przestało go to bawić. niedawno sam bloga założył :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiem o czym piszesz, ja odczuwam duży lęk przed hejtem. Szczególnie obawiam się, że ktoś ze znajomych będzie się wysmiewal. Z drugiej strony sprawia mi to ogromną przyjemność i jest ona na tyle silna, że pokona każdy hejt. Z zamiarem prowadzenia bloga chodziłam juz od roku i w końcu powstała pierwsza sesja i wiem, że będą kolejne. Zapraszam Cię serdecznie do siebie i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw coś po sobie. Będę wdzięczna za każdą opinię i komentarz. ;)