Hejterzy w sieci - kontruktywna krytyka czy hejt ?

Udostępnij ten post



"Jesteś brzydka ", "masz krzywe nogi" , "typowa przeciętniara, zero szału, ten nos jak u Baby Jagi "
Znacie to ? Czesto spotykacie się z tym , ze ktoś krytykuje wasz wygląd , zachowanie, styl życia ? Ale czy to są słowa które pomogą nam coś w sobie zmienić, czy tylko zwykły hejt na poprawę i uniesienie własnego ego ? 



Drodzy hejterzy ! 
Tak to do was jest dziś skierowany ten post. Zastanawia mnie czasem fakt jak wygląda wasze życie. Czemu nie żyjecie beztrosko, nie przejmując się innymi ludźmi tylko czatujecie, przyczajeni lub nie bo nie lubicie zdradzać swoich tożsamości i jak głodny lew dopadacie swoją ofiarę. Może wam się wydawać , że trochę przesadzam, ale będąc własnie w tej bardziej odkrytej strefie internetu , jestem jak ( przepraszam za porównanie) , jak to małe bezbronne zwierzę w szczerym polu narażone własnie na atak - was hejterów. A może i wcale nie takie bezbronne ze mnie zwierzę ?

Pisząc dla was posty, czasem wstawiam swoje zdjęcia, częściej robię to na instagramie i czasami dostaje nieprzychylne komentarze , jaka to jestem nie idealna i w ogóle jakaś taka dziwna i nijaka.
Ale czy to coś wniesie do mojego życia ? Czy to , że napiszesz że mam krzywy nos, nogi nie takie jak trzeba poprawią Twoje samopoczucie ? Bo mnie niestety nie. Ale ja doskonale wiem jak wyglądam, znam swoje wady, ale niestety nie jestem idealna, nie ma ludzi idealnych. Żeby wpasować się w każdy gust musiałabym powycinać żebra, wydłużyć swoje nogi, powiększyć tyłek i biust, zmniejszyć nos czyli totalnie zmienić siebie ? Ale po co ? 





Ja podobam się sobie taka jaka jestem, może zaboli mnie zdanie niektórych osób , ale nie zmieni to drastycznie mojego życia. Mojego nie, ale są osoby mniej odporne na krytykę...  Wystarczy że raz komuś zarzucisz, że jest brzydki, gruby.. To zostaje w psychice jak taki chwast którego bardzo ciężko sie pozbyć nawet jak będziesz się bardzo starać.

Dlatego lepiej napisać coś w zupełnie innym stylu. Nie podoba Ci się czyjś makijaż a wiesz co mógłby poprawić by wyglądało to lepiej , napisz to. Uważasz że w danej sukience czy bluzce osoba wygląda grubo ? Napisz to, ale delikatnie. Zamiast wytykać komuś mankamenty , zaproponuj rozwiązanie które je zatuszuje. Tym się właśnie różni hejt od krytyki która jest konstruktywna i pomoże nam zmienić to co jest złe a zawsze może byc lepsze. Dlatego, apeluję : Bądźmy dla siebie mili i nie starajmy się , na każdym kroku wbijać komuś szpile by tylko poczuć się lepszym. 


A na koniec , żeby nie pominąć jednej ważnej rzeczy w kwestii komentarzy.
W sieci nie jesteś anonimowy. O ile na przykład na instagramie czy facebooku jesteśmy w stanie komentując pokazać w pewnym sensie kim jesteśmy to komentując tutaj na blogu często zdarzają się komentarze anonimowe. I są to własnie hejty. Najlepiej jest napisać szybki, niemiły komentarz i nie zostawić choćby swojego imienia. Dlatego właśnie staram się omijać publikowanie komentarzy z anonima, bo nie ukrywajmy każde ma jakieś imię albo chociaż pseudonim , żeby móc się podpisać pod tym co sądzi 





Nie oceniaj innych jeśli sam nie jesteś idealny . 


A wy jakie macie odczucia na ten temat ? Jak radzicie sobie z hejtami w sieci lub jakie macie rady dla innych , Czekam na wasze komentarze i oczywiście jeśli podoba Wam się to co czyta, zapraszam na mój fanpage ;)

25 komentarzy :

  1. No niby zgadzam się z tym postem, ale wstawiając swoje zdjęcie trzeba się liczyć nie tylko z pozytywnymi komentarzami, ale także z negatywnymi. Skoro znasz swoją wartość, to nie powinnaś się przejmować takimi komentarzami.

    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ - NOWY POST! (klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrozumiałaś chyba całego wpisu, gdyby tak było doczytałabyś że ja nie mam z tym problemu, ale innych to może bardzo dotknąć . Druga sprawa, wstawiając zdjęcia każdy liczy się z krytyką ale tak jak piszę powinna być konstruktywna a nie chamska.

      Usuń
  2. Co do hejtu polecam filmik na yt Włodka Markowicza :) A co do hejtu, to tacy ludzie to zwykli nudziarze, po prostu brak im rozrywek w życiu, najgorsze jest wdanie się w polemikę z takim, wtedy to armagredon :o. Ale post spostrzegawczy :) Zapraszam do mnie : www.opowiadaada.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam sie z Tobą, ale tez sadzę, że jeżeli oglądasz jakiś filmik na You Tube i Ci sie ten filmik nie podoba to po co pisać odrazu cos w stylu " jestes beznadziejna, gruba, brzydka itp" ? Jak mi sie nir podoba to poprostu go wyłączam!! Ja tez często słyszę niemile komentarze do mnie "jestes za niska" "masz długie stopy" itp
    Bardzo spodobał mi sie Twój post!
    I pamiętaj nie słuchaj tych idiotów! Ty wiesz lepiej jaka jestes!
    Buźka ;)
    http://style-person.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. wszyscy oceniamy, kwestia, w jaki sposób wyraża się swoje zdanie.
    Ja wielokrotnie żałuję wejścia w dyskusję na fb, bo nieraz spotykam się z agresją i epitetami gdy spokojnie wyrażam swoje zdanie. przyczyna-mam odmienne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam do czynienie z takimi osobami, ale wydaje mi się to śmieszne. przelewają swoje kompleksy, frustracje w komentarzach? nie rozumiem takich zachowań.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś na szczęście hejterzy omijają mój blog szerokim łukiem :) Najwyraźniej nie jestem interesującym obiektem dla biednych sfrustrowanych i nienawidzących życia ludzi. A ty trzymaj tak dalej, nie ma sensu przejmować się głupimi komentarzami.

    OdpowiedzUsuń
  7. szczerze mówiąc hejt w niewielkiej ilości nawet lubię ;) od razu robi się ciekawiej i śmieszniej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż mój blog rozwija się bardzo dobrze i z każdym nowym postem zdobywam kolejne doświadczenie, to na szczescie udało mi się uniknąć nie zrozumiałego hejtu. Przyznam, że największej krytyki spodziewam się nie od obych ludzi ale od osób, które znają mnie osobiście. Wszystko przez zazdrość, która siedzi w człowieku i czeka by móc się uwolnić.
    Na prawde bardzo fajny i dobrze napisany post. Pozdrawiam Cie i Zapraszam do siebie ! pomau-nolimits.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. wiele razy na blogu zmagam się z hejterami, jednak mam wprowadzoną moderację i jestem zdania, że nie pozwolę srać na własnym podwórku :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  10. popieram wpis-bardzo przydatny i myślę, że to mała lektura dla hejterów, bo wiadomo każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie ale pisząc obraźliwe słowa nie znając nas to już wiadomo że to jest hejt, ale nie ma się tu czym przejmować bo przecież ci co siedzą i to piszą muszą mieć bardzo nudne życie prywatne, więc możemy im tylko współczuć :D pozdrawiam i zapraszam do siebie Milenka :*

    OdpowiedzUsuń
  11. jest różnica między konstruktywną krytyką a hejtem. Niestety dużo osób pisze komentarze, bo zwyczajnie zazdrości i nie ma swojego życia.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem po prostu należy zamilknąć. Nawet jeśli chcemy wygłosić konstruktywną krytykę.
    Wybaczcie link, ale niedawno pisałam na ten temat i napisałam, co myślę o zjawisku hejtu w sieci. Najgorszy jest chyba FB i jego "fan page"...Aż się słabo robi.
    http://www.mercarrie.com/brak-kultury-i-wulgaryzmy-czyli/

    Bisous :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc, wstawiam mnóstwo zdjęć na facebooka, instagrama, a kiedyś na photobloga i szczerze mówiąc tylko na photoblogu zdarzały się hejty kilka lat temu, kiedy to zaczęłam chodzić z moim obecnym partnerem. Były to jego byłe dziewczyny :D Niektórymi komentarzami się przejmowałam, ale później przestałam. Mam innych zazdrośników gdzieś, niech pilnują swojego nosa :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post i sama prawda :( Niestety w dzisiejszych czasach ludzie krytykują większość z zazdrości

    OdpowiedzUsuń
  15. na ogół hejtują ci, którzy nic w życiu nie osiągnęli i zazdrość ich zżera:)
    ja ostatnio przypadkiem "odkryłam" swoją hejterkę i nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hejterzy to chyba ludzie, którzy sami są mocno zakompleksieni i jedyną ulgę przynosi im naskakiwanie na innych. Nie rozumiem takiego podejścia. Czasami jednak nie potrafię przejść koło czegoś takiego obojętnie. Jednak każdy ma jakieś uczucia i skoro ranisz moje albo chcesz je zranić bądź odważny i powiedz kim jesteś to pogadamy w cywilizowany sposób. Niestety jakoś ciężko doczekać się takiego trolla, który wie co to bycie fair...

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie to mnie najbardziej bawi, że jak ktoś hejtuje to zawsze z Anonima, bo nie ma odwagi podpisać się własnym imieniem pod takim komentarzem. Jedna koleżanka-blogerka zawsze powtarza "Hejt z Anonima się nie liczy", a ja jestem zdania, że takie złośliwe komentarze mają miejsce w koszu, bo to moje miejsce w sieci i skoro ja nikogo nie obrażam to też nie życzę sobie tego na własnym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z Tb w 100%, jednak sens takich wpisów niestety nie dotrze do tych, do których powinien, bo oni doskonale wiedzą co robią, że ranią ludzi i właśnie z tego czerpią satysfakcję. Jeśli ktoś chce być obecny w sieci, musi pogodzić się z tym, że hejterzy byli, są i będą i najzdrowszym podejściem jest mieć ich za przeproszeniem w tyłku. :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O proszę, trafiłam na temat, który sama ostatnio poruszyłam na blogu. Chociaż ja spotkałam się z nieco innym typem hejtera. Ja swojego po prostu ignoruję, żeby nie miał na czym żerować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hejterzy byli, są i będą. Niestety. My jako osoby w jakiś sposób przedstawiajace publicznie swoje życie, powinnismy wyrobić sobie twardy tyłek i jednym uchem wpuszczać drugim wypuszczać wszelkie hejty ;).

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim zdaniem konstruktywna krytyka tak hejt stanowczo nie.

    OdpowiedzUsuń
  22. ... hejtowi mówimy zdecydowane NIE! Jednak musimy się i z nim zmierzyć - i to niekoniecznie na blogach, lecz i w życiu prywatnym również. Warto jednak pamiętać o swoich dobrych i mocnych stronach, oraz skupić sie na tych, którzy nam kibicują i wspierają :)

    OdpowiedzUsuń
  23. To zawsze chociaż trochę boli, myślę że nawet tych największych w jakimś stopniu to uszczypnie. Sam się z tym borykam, na 100 dobrych słów, to jedno złe się trafi i i tak zaboli. Ale to tylko leczenie swoich słabości kosztem innych ludzi. Na wykopie nawet dyskusja powstała jakie to kity wciskam ludziom. Pozdrawiam, warto mieć swojego przyjaciela któy w takich chwilach sprowadzi na odpowiedni tor, bo nie zawsze się da szybko opanować : )

    OdpowiedzUsuń

Zostaw coś po sobie. Będę wdzięczna za każdą opinię i komentarz. ;)