Seksapil - sposobem na sukces

Udostępnij ten post



Krótka mini, głęboki dekolt, niebotycznie wysokie szpilki, dziubek zamiast uśmiechu , jeśli odhaczysz te wszystkie rzeczy, sukces masz murowany , jesteś super !  Ale.. czy aby na pewno ?



Zauważyłam , że często używam sformułowania ? w dzisiejszych czasach ".. ale tym razem chyba też muszę zacząć od tych słów .  Bawiąc się trochę w obserwatora , i z racji moich studiów zauważam zmiany w zachowaniach ludzi, na przestrzeni czasów. I w dobie dzisiejszej technologii, jest to bardzo łatwe zadanie. Często, siedząc wieczorami na instagramie przeglądam rożne profile, czasem zwyczajne czasem nie, ale nasuwa mi się jeden wniosek, zbierając je wszystkie do kupy. Ludzi przesadnie odkrywają swoją prywatną sferę jaką jest intymność. Pokazują zdjęcia w bieliźnie, i to nie są ładne , profesjonalne zdjęcia, takie które mają smak, ale po prostu chamsko strzelona fota w majtach, czy staniku a czasem nawet i bez .. 

Zauważyłam też, że z twarzy ludzi zniknął uśmiech. Naprawdę bardzo mało widzę, zdjęć na których ludzie są zadowoleni, uśmiechnięci. Wiadomo, każdy ma swój zły dzień, czasem po prostu nie chce się uśmiechać. Ja tak często mam , ale jak każdy jestem człowiekiem. Ale nie do tego zmierzam. Uśmiech został zastąpiony wydętymi wargami w pozie a'la gwiazdka porno. Ja to doskonale rozumiem, że mężczyzn ( niektórych, żeby nie było tutaj oburzeń , ze wrzucam wszystkich facetów do jednego wora) kręcą takie lale, ale to jest aż nienaturalne.. Mało kto wygląda tak, na co dzień, nie oszukujmy się, ale większość tych prężacych się kobietek w sieci, nie poznalibyśmy na ulicy.



Wracając do głównego wątku, jakim jest zależność seksapil=sukces . Jak myślicie, prawda czy nie ?
Ja uważam, że chcąc nie chcąc jednak muszę przyznać rację, że kobiecie seksownej łatwiej jest w życiu, ogólnie ładniejszym jest lepiej, ale to wiemy nie od dzisiaj.
Przykładowo : szefem korporacji w której staramy się o pracę jest facet, przychodzą dwie kandydatki Jola ( imiona przypadkowe) i Ania . Jola ma krótką , mini , dekolt i uśmiecha się zalotnie , wykonując tzw "dziubek ", Ania , też elegancko ubrana ale ciała ma zakrytego o wiele więcej, nie zaleca się. I nie biorąc tu teraz pod uwagę kwalifikacji, która dostanie pracę ? Bo mnie się wydaję, że Jola od dziubka ma jednak większe szanse.. 


Tak to już, jest w dzisiejszym świecie, ale należy jednak chwilę się zastanowić nad tym, co tak naprawdę rozumiemy pod hasłem : seksapil czy seksowność . Jest to sposób bycia, ale taki, że kobieta nie pomalowana, w wyciągniętym dresie potrafi czuć się i wyglądać super sexy i atrakcyjniej bardziej niż w mini , która bardziej przypomina opaskę na głowę. 

Seksapil rodzi się w środku, w nas samych, nie naszym wyglądzie. Ważne jest to by czuć się dobrze we własnym ciele i mieć "seksowny" charakter, a nie być kolejną kopią lasek których jest na pęczki. Faceci może i na nie lecą, ale nie sądze, że to jest zachwyt długoterminowy.


Rozpisałam się, a teraz zostawiam Was z tą notką i krótką refleksją. Pamiętajcie , o wbiciu na fanpage, jeśli uważacie , że to co mówię jest fajne, i chcielibyście czytać tego więcej , tam będziecie zawsze na bieżąco ;)


27 komentarzy :

  1. Masz świetny dressing bloga :*
    http://juliaobi.blogspot.com/2016/01/snow.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapewnia on sukces, ale nie długoterminowy. I niezależnie od tego czy mówimy o miłości czy osiąganiu innych korzyści. Wulgarny seksapeal zwraca uwagę, pozwala odnieść jednak krótkotrwały sukces. Uważam, że najlepszym sposobem jest jednak naturalność

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponoć mistrzyniami seksapilu są Francuzki. Jak one to robią? Serdecznie zapraszam do mojej księgarenki internetowej http://sklep.placfrancuski.pl/ksiazki/styl_zycia Pozdrowienia Natasza

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz całkowitą rację.. Świat oszalał na punkcie ideałów, których jak każdy wie - nie ma. Ważne, żeby mieć dobre serce..

    OdpowiedzUsuń
  5. uważam że bez mini i dziubka też można być seksowną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Generalnie się z Tobą zgadzam, ale widzę, że trochę ten trend, że "atrakcyjnym ludziom w niektórych sytuacjach łatwiej", nieco się już chyba zmienia - szczególnie jeżeli potencjalny pracodawca chciałby na rozmowie poprowadzić krótką wartościową wymianę zdań, okazuję się, że te sexi lale nie mają za wiele do zaoferowania :)
    Na Instagramie jestem co prawda od niedawna, ale także zauważyłam, że masa jest zdjęć, które niekoniecznie chciałabym oglądać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z tym, że seksapil tkwi w naszym wnętrzu. A kobieta w pomiętym domowym dresie często jest sto razy seksowniejsza niż ta w miniówce osłaniającej pupę i bluzce, z której dekolt eksponuje zbyt dużo biustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem seksapil to nie to, co widzimy na zewnątrz, ale nasze wnętrze. To co możemy zauważyć wizualnie to wulgarność. Myślę też, że seksapil nie idzie w parze z sukcesem.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy wpis, świetny wygląd bloga!
    pozdrawiam gorąco, będę tu zaglądać
    claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie przerażają kobiety/dziewczyny, które na każdym kroku chcą być wyzywające. Co do Joli i Ani to ja jednak myślę, że jeżeli szefem korporacji jest porządny facet, który szuka dobrych pracowników to wybierze Anię. Wydaje mi się, że jednak na rozmowę o pracę trzeba się ubrać schludnie i elegancko, a nie odsłaniać prawie całe ciało. Chociaż... może się mylę.
    http://myenchantix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Seksapil to przede wszystkim stan umysłu i własnego poczucia wartości. Nawet w rozciągniętych dresach można być sexy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wrażenie, że niektórzy się pogubili i w nagości i nachalności dostrzegają seksapil. Nie trzeba być wyzywającym, aby być seksowną kobietą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogubili się , bo to wpisuję się w obecny "kanon" piękna, większośc facetów niestety to uwielbia.. A szkoda, lepsze to co ukryte, a największe wyeksponowanie powinno należeć do charakteru ;)

      Usuń
  13. Po prostu być SOBĄ ! zgadzam się , że seksapil wypływa z naszego wnętrza.
    Krótka mini + ogromny dekolt to nie jest sexy , to jest kiczowate.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze napisane - najważniejsze, aby dobrze czuć się we własnym ciele :D. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Racji masz na 100% ! Zgadzam się ze wszystkim z Tobą :)
    http://eunikovakinga.blogspot.com/2016/01/pastel-colors-during-winter.html

    OdpowiedzUsuń
  16. To prawda ludzie się coraz mniej uśmiechają :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W każdym słowie się z Tobą zgadzam. Kobiety sexowne, a do tego świadome swojej "urody" mają w życiu łatwiej...niestety. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko zależy o to o jaką pracę ubiegają się obie panie. Jeśli to coś poważnego to myślę, że jednak Ania będzie traktowana bardziej poważnie. Jednak takie zachowanie, ubiór to miecz dwusieczny. W niektórych sytuacjach może pomóc, w innych wręcz odwrotnie. Pomijając kwestię wymyślonej rozmowy kwalifikacyjnej masz rację. Sama zaobserwowałam podobne zmiany u dalszych znajomych. Przerażające jest to jak daleko zaczyna sięgać sztuczność i "wypacykowanie" w codziennych sytuacjach. Bo nie mówię o jakiś większych okazjach typu bal, czy jakiś jubileusz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem , ludzie się zmieniają to nie grzech że na lepsze, ale czasami to przesadne emanowanie swoją cyckownością i dupowością mnie przeraża , ghrrr... ;)

      Usuń
  19. Hmmm zawsze mnie to zastanawiało. Ja akurat nie należę do dziewczyn strzelających "dziubka" w seksownej bieliźnie (lub bez) :D na co dzień też nie nosze dekoltów a mój styl można określić mianem - specyficznego. I akurat patrząc z perspektywy czasu nigdy nie miałam trudności ze znalezieniem pracy nie wiem to chyba jakiś anioł stróż albo wyjątkowe szczęście, a pracowałam już chyba wszędzie: kelnerka, ekspedientka, instruktorka, HRowiec w korporacji i teraz aktualnie biblioteka Uniwersytecka :D pewnie jeszcze coś pominęłam ale to chyba najważniejsze. Jedyne co się liczyło to moje dość wesołe usposobienie (sądzę, że za kilka lat będę chodzącą zmarszczką), do tego wiedza, wygadanie, umiejętność posługiwania się językami obcymi i najważniejsze - doświadczenie. Sama pracowałam jako Rekruter więc wiem też na co zwracałam uwagę w zależności od stanowiska. Ale prawdą jest, że uroda pomaga choć niekoniecznie wszystko ułatwia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo dobry temat.. Co prawda ktos kiedys powiedział, że kobieta powinna byc damą na salonach... A reszte to juz kazdy zna;) Ale jednak strój i głeboki dekolt mają coraz częściej ogromne znaczenie w kwestoo dostania pracy.. To strasznie przykre, do czego zmierzają czasy..

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja bym weszła w duskusję w kwestii otrzymania pracy. Wydaje mi się, że często kobiety w mini i z dziubkiem podobają się facetom, ale nie są traktowane poważnie, jako materiał na dobrego pracownika. Kwestia zachowania umiaru, w garsonce ze spódnica do kolana też można wyglądać seksi ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że w spódnicy za kolano można wyglądać kobieco dobrze wiem, ba! Nawet w spodniach. Ale niestety patrząc na to co teraz się podoba facetom.. Wystarczy spojrzeć na wszystkie profile na instagramie które powstają tylko po to by wysyłać cycki.. :)

      Usuń
  22. zgadzam się w 100% z Twoim zdaniem! Kobiecość rozpoczyna się już "w środku", a wygląd zewnętrzny jest tylko dodatkiem do prawdziwego kobiecego piękna ;)

    http://maniamodnegozycia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mnie to irytuje! A one nie są szczęśliwe w głębi, bo karmią swoje ego w taki sposób, pozwoliły sobie uzależniać swoje poczucie wartości od ilości lajków i ilości fapaczy którzy ją śledzą. I teraz taka się zakocha, facet stoi przy ołtarzu z nią, mając to w głowie że tyle tysięcy osób widziało to co powinno być tylko dla niego. To zawsze gdzieś tam jest w facecie. Nie mówimy tutaj oczywiście o modelkach : )

    OdpowiedzUsuń

Zostaw coś po sobie. Będę wdzięczna za każdą opinię i komentarz. ;)